Święty Mikołaj w Mechaniku
Zgodnie z obyczajem 5 grudnia br. w piątek Święty Mikołaj pojawił się w Zespole Szkół Mechanicznych tuż po pierwszym dzwonku, a wraz z nim wkroczyła niezwykła świta: dwa lśniące aniołki, figlarny diabełek, zwinny ninja i pełen energii elf. Ich pojawienie się od razu odmieniło codzienny szkolny gwar. Korytarze, zwykle przepełnione rozmowami o silnikach i sprzętach, wypełniły się śmiechem, muzyką dzwoneczków i radosnym oczekiwaniem. Św. Mikołaj jako główny rozdający słodycze wręczał cukierki wszystkim napotkanym uczniom, a jego pomocnicy dbali o dobrą zabawę: aniołki uśmiechały się pogodnie, diabełek żartobliwie „upominał” spóźnionych, „ninja” zaskakiwał nagłymi pojawieniami się znikąd, a elf przyciągał uwagę swoimi żartami i podskokami. W salach, laboratoriach i pracowniach mechanicznych uczniowie z entuzjazmem prezentowali swoje projekty, a Mikołaj chwalił ich zapał. Tym razem jednak nie tylko uczniowie otrzymali słodkie niespodzianki – Mikołaj pamiętał także o całej szkolnej kadrze. Nauczyciele dostawali słodkie upominki, często w towarzystwie wesołego komentarza elfa albo pokłonu aniołków. Dyrektorzy również zostali obdarowani, z należytą powagą, lecz i z dawką świątecznego humoru. Nawet pracownicy niepedagogiczni – administracja i panie z obsługi – otrzymali swoje cukierki i chwilę uśmiechu, doceniając gest Św. Mikołaja i jego drużyny.
Cała szkoła na moment stała się miejscem pełnym magii. Kiedy Mikołaj wraz z aniołkami, diabełkiem, ninją i elfem opuszczali budynki Mechanika, w powietrzu wciąż unosiło się świąteczne ciepło, a uśmiechy nie znikały z twarzy uczniów i pracowników ZSM jeszcze długo po ich wizycie.



















